Przejdź do treści

17 listopada - Światowy Dzień POCHP

Z okazji Światowego Dnia POCHP chcielibyśmy przybliżyć sylwetki dwóch naszych pacjentów, którzy na co dzień zmagają się z tym ciężkim schorzeniem. Zdecydowali się nam opowiedzieć o historii swojej choroby, jak podjęli decyzję o terapii i jak się czują się będąc pod opieką personelu medycznego VitalAire Polska. W dalszej części prezentujemy wypowiedzi dwóch pielęgniarek, które na co dzień opiekują się pacjentami z POCHP i dzielą się z nami obserwacjami na temat terapii dla pacjentów. 

Chcemy tą małą kampanią zachęcić jak najwięcej z Państwa w tym potencjalnych pacjentów z POCHP do regularnej diagnostyki i podjęcia leczenia, aby poprawić jakość życia.

Pan Leszek - pacjent

U Pana Leszka POChP zdiagnozowano w 2020 roku,a przyczyną choroby okazało się zatrucie czadem sprzed ponad trzydziestu lat.

Od połowy 2021 roku leczy się respiratorem oraz koncentratorem tlenu w domu. Wcześniej Pan Leszek miał ogromne trudności z oddychaniem, co uniemożliwiało mu normalne funkcjonowanie. Dzisiaj, jak sam mówi - znacznie lepiej oddycha oraz śpi - co potwierdza jego żona. ‘Odczuwam ogromną różnicę’ - stwierdza. Pan Leszek używa respiratora w nocy oraz kilka godzin w ciągu dnia. Wizytuje go lekarz, pielęgniarka oraz rehabilitant współpracujący z VitalAire. Pacjent jest niezwykle zadowolony z opieki medycznej oraz bardzo wdzięczny za pomoc i wsparcie ze strony firmy. Chorym rozpoczynającym terapię domowego leczenia respiratorem sugeruje, aby byli cierpliwi i nie zrażali się, jeśli na początku leczenia odczuwają dyskomfort, na przykład z powodu maski, którą używają. 

Pan Ryszard - pacjent

Choruje od ponad 5 lat na POCHP i bezdech senny. 

Kilka lat temu u Pana Ryszarda zdiagnozowano arytmię serca. Na początku leczono go kardiologicznie, przeszedł w związku z tym trzy operacje. Po trzeciej ablacji zaczął mieć niestety poważne problemy z oddychaniem. Skarżył się na duży dyskomfort w życiu codziennym, a także chroniczne zmęczenie. Wtedy sam zdecydował się na zakup koncentratora tlenu, po używaniu którego zaczął czuć się znacznie lepiej. Po drodze Pan Ryszard przeszedł również zawał serca. Do tego w krótkim czasie pojawiły się przerwy w oddychaniu podczas snu, na które zwróciła uwagę jego żona. Sam przyznaje, że czuł się też bardzo zmęczony, wstając rano i kładąc się spać wieczorem. Po zawale i za namową żony pacjent dostał skierowanie na badanie i wypożyczono mu aparat BIPAP z firmy VitalAire. Pan Ryszard twierdzi, że sam sobie trochę w swoich schorzeniach pomógł, 30 lat palenia tytoniu nie przeszło bez echa. Teraz używa regurlarnie aparatu BIPAP oraz koncentratora i sam przyznaje, że czuje się jak “Młody Bóg około 80-tki.. “;) 

Jego zdaniem regularne stosowanie sprzętu to podstawa, znacznie poprawia się saturacja,  sam przyznaje, że jeśli zrobi sobie dzień przerwy od terapii, objawy choroby się nasilają. Przyznaje, że bezdech i POCHP to ciężka choroba, która drastycznie obniża poziom życia. Zaleca tym, którzy mają podobne problemy z płucami, mobilizację - aby wybrać się do lekarza, uzyskać diagnozę i podjąć leczenie. Przyznaje, że na początku przy stosowaniu CPAPu odczuwał suchość w ustach, co było uciążliwe, ale jednak lepsze samopoczucie wygrywa w obliczu lekkich niedogodności. Pan Ryszard jest pacjentem VitalAire od ponad roku i bez “dodatkowego” tlenu nie wyobraża sobie już życia. 

Pani Bożena - pielęgniarka

Jest pielęgniarką z ponad 16 letnim stażem, pracuje w jednym z największych uniwersyteckich szpitali w Polsce, a z firmą VitalAire współpracuje od 2017 roku. 

Twierdzi, że praca pielęgniarki i pomoc ludziom to jej powołanie, a dobry kontakt z pacjentem ma dla niej ogromne znaczenie. Pani Bożena opiekuje się głównie pacjentami z POCHP w najbardziej zaawansowanym stadium. Ta praca wymaga od niej dużej determinacji i siły, gdyż pacjenci są często w stanie agonalnym. W jej przekonaniu najważniejsze to dać pacjentom oprócz opieki pielęgnacyjnej, przede wszystkim najlepsze wsparcie emocjonalne. Jej zdaniem rozmowa, słuchanie i wsłuchiwanie się w potrzeby chorych to najważniejsze co można im zaoferować. Pani Bożena twierdzi, że wszystko w tej ciężkiej pracy wynagradza jej zaufanie, uśmiech i wdzięczność ze strony pacjentów, którzy mogą na nią liczyć, w tej często ostatniej ścieżce życia. Z Panem Ryszardem współpracują od niedawna, ale bardzo chwali go za zdyscyplinowanie w stosowaniu terapii oraz pełną współpracę . Na początku terapii Pan Ryszard miał bardzo niską saturację i złą tolerancję na wysiłek fizyczny. Od kiedy pacjent stosuje koncentrator tlenu jego stan i samopoczucie znacznie się poprawiło. Do tego stopnia Pan Ryszard stał się samodzielny, że może wyjść z domu i zrobić zakupy, co wcześniej było niemożliwe. 

Pani Bożena chwali sobie współpracę w firmie VitalAire uważa, że jakość i poziom opieki jest tu kluczowy. W przypadku pacjentów w mniej zaostrzonym stanie podkreśla także duże zasługi  dla opieki rehabilitantów, dzięki której chorzy czują się znacznie lepiej, odzyskują możliwość wykonywania prostych czynności codziennych, pomimo ciężkiej niewydolności oddychania. Dzięki usprawnieniom i opiece pacjenci często mają możliwość wyjść na spacer, czy zrobić zakupy.

Pani Iwona - pielęgniarka

Pani Iwona pracuje jako pielęgniarka w firmie VitalAire i zajmuje się opieką nad pacjentami inwazyjnymi oraz nieinwazyjnymi. Podkreśla, iż pacjenci z POChP są pacjentami znacznie mniej stabilnymi klinicznie niż inne grupy chorych.

Lekki wysiłek i stres potrafią bardzo pogorszyć stan zdrowotny, znaczącą rolę odgrywają tutaj emocje. Pani Iwona zauważa bardzo dużą różnicę, gdy pacjent zaczyna stosować terapię. Nowym pacjentom radzi przede wszystkim regularne stosowanie się do zaleceń lekarskich. ‘Najważniejsze’, podkreśla, ‘jest to, aby pacjent był solidny, i żeby ściśle stosował ilość godzin wentylacji zalecanej przez pulmonologa’. Pacjenci często czują dyskomfort bezpośrednio po odłączeniu od wentylatora, pierwsze kilka oddechów daje nietypowe uczucie. Pani Iwona zaznacza, iż jest to normalna reakcja organizmu, który potrzebuje chwili, aby wrócić do funkcjonowania bez wsparcia oddechowego. U Pana Leszka zauważyła znaczną poprawę stanu zdrowia, a także wzrost poczucia bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. W każdej chwili może zwrócić się on o pomoc do profesjonalistów, wie, iż ktoś czuwa nad jego oddechem.

Praca pielęgniarki w opiece nad chorymi z POChP to nie tylko czynności pielęgniarskie, ale również socjalne wsparcie pacjenta i jego rodziny, jak na przykład pomoc w uzupełnianiu dokumentacji medycznej, a przede wszystkim edukacja chorego i ich opiekunów.